Żaglówka






      @.p.

Wybierz żaglowiec:
[Rozmiar: 517 bajtów]

Wodnik

Wodnik





[Rozmiar: 517 bajtów]

HMS Victory
Gotowy model "Victory"

[Rozmiar: 517 bajtów]
Santa Maria
Santa Maria

[Rozmiar: 517 bajtów]
HMS Bounty

Przejdż do dużego formatu

"Victory"

Modelarstwo szkutnicze


Oprócz zagadnień zawodowych, którymi się zajmujemy, każdy ma jakieś hobby. W moim przypadku jest to uprawianie działki ogrodniczej i modelarstwo szkutnicze.
Fragmenty tego drugiego, jako bardzo fotogeniczne, chcę pokazać na stronie www!


Postanowiłem podzielić się z zainteresowanymi modelarstwem szkutniczym moimi uwagami o sklejaniu modelu żaglowca Victory. Od dawna męczył mnie zamiar zbudowania ładnego modelu żaglowca i dopiero dużo czasu na emeryturze pozwoliło mi tę chęć zrealizować, bez większych uszczerbków dla innych zajęć. Zacząłem od ćwiczenia praktycznego, od zmontowania polskiego żaglowca Wodnik – polskiej firmy w Poznaniu.

[Model Wodnika]WODNIK


"Wodnik"

Montaż modelu żaglowca "HMS Victory"

Po "treningu" podczas sklejania "Wodnika" postanowiłem kupić zestaw modelu "Victory". Po przeglądzie ofert modelarskich sklepów internetowych zdecydowałem się na zestaw hiszpańskiej firmy "Artesania Latina" z zakupem u przedstawiciela: www.modelnet.pl     
Jak czytamy, na wyżej wymienionej stronie, HMS Victory (HMS His Majesty's Ship / His/Her Majesty's Ship - Okręt Jego/Jej Królewskiej Mości) to jeden z najbardziej znanych żaglowców świata. Sławę zawdzięcza nie tylko bogatej historii, w której znalazł się biorąc udział m.in. w bitwie pod Trafalgarem pod dowództwem H. Nelsona, ale także dzięki imponującemu uzbrojeniu i wspaniałej sylwetce. Okręt zwodowany został w 1765 roku w stoczni Chatham Dockyard, jako jednostka zamówiona dla brytyjskiej marynarki wojennej.
Dane techniczne żaglowca: - wyporność 3500 t, - długość 69 m, - szerokość 15,8 m, - zanurzenie 8,8 m, - "napęd" żagle o powierzchni 5440 m2, - prędkość 8 węzłów, - załoga 850 marynarzy, - uzbrojenie 104 działa.
Dla potrzeb budowy okrętu zużyto drewno z 6000 drzew, a 90% wykorzystanego materiału stanowiła dębina.
Okręt uzbrojony był wówczas w żelazne działa 32 oraz 42 funtowe (30 dział), 30 dział 24 funtowych oraz 40 dział 12 funtowych. Później dodano jeszcze dwie karonady 68 funtowe.

Pierwsze lata służby okrętu upłynęły w rezerwie, ze zdjętymi masztami stał przez 13 lat u ujścia rzeki Medway. Pod dowództwem admirała Keppela, okręt brał udział w pierwszej bitwie pod Ushant. Następnie, w marcu 1780 roku, okręt został poddany remontowi polegającemu na obiciu dna okrętu poniżej linii wodnej 3923 arkuszami blachy miedzianej, zabezpieczając dno przed szkodnikami morskimi.

[Rozmiar: 9679 bajtów]


[Rozmiar: 13715 bajtów]

W sierpniu 1805 roku, okręt dołączył do głównych sił floty pod Kadyksem, gdzie stała zablokowana flota francusko-hiszpańska. Był to wstęp do bitwy pod Trafalgarem, w której zginął Nelson i 56 marynarzy okrętu a 102 zostało rannych, jednak odniesiono wspaniałe zwycięstwo, czego okręt flagowy stał się symbolem.
Obecnie HMS Victory znajduje się w suchym doku Royal Naval Museum w Portsmouth, gdzie udostępniony został do zwiedzania. Dostępny w "Modelnet" model firmy "Artesania Latina", wykonany w skali 1 : 84, ma następujące wymiary: długość - 1230 mm, wysokość - 825 mm, wysokość - 450 mm. Nie jest to najbardziej imponujący model tego żaglowca. Firma Jotika Ltd (www.jotika-ltd.com) oferuje piękny, niestety za 695 funtów GBP, model w skali 1 : 72, Czyli o wymiarach: dł. 1385 mm, wys. 940 mm, szer. 525 mm. Ale ja skoncentruję się na wybranym modelu i będę pokazywać etapy jego montażu.
Dziś (23.06.2008), po ośmiu miesiącach pracy, został „wodowany” mój model żaglowca „Victory”. Uważam że wykonałem go w rekordowo krótkim okresie. Myślałem że na tym zakończę modelarstwo. Niestety z zestawu modelarskiego Victory zostało mi tyle listewek, linek i elementów, a do tego dostałem w prezencie od firmy ModelNet piękne deseczki i forniry (np. z drewna sapelli), że muszę wykonać jeszcze jeden model.



Będzie to „Santa Maria” – żaglowiec, którym Kolumb dopłynął do Indii. Tym razem będę go wykonywał od początku bez pomocy zestawu firmowego. Z Internetu ściągnąłem już wzorzec tego żaglowca:

SANTA MARIA Flaga Hiszpanii[Rozmiar: 36727 bajtów]




[Rozmiar: 3994 bajtów]




















OKOLICZNOŚCIOWA NOTKA

(Tekst z internetu)
Patron modelu: Krzysztof Kolumb

3 sierpnia 1492 roku z niewielkiego hiszpańskiego portu Palos wypłynęły w kierunku zachodnim trzy statki - "Santa Maria", "Nina" i "Pinta". Dowodził nimi Admirał Oceanu i Wicekról Indii - Krzysztof Kolumb. Wyprawa była efektem siedmioletnich zabiegów Kolumba na dworze hiszpańskim, poprzedzonych wieloma latami studiów i praktyki morskiej.
Kolumb był przekonany, że płynąc w kierunku zachodnim już po mniej więcej miesiącu dopłynie do brzegów Azji. Pozostało przekonać do tego tych, którzy mogli go wyposażyć w niezbędne środki: statki i ludzi. 12 października flotylla Kolumba dopłynęła do nieznanych brzegów. Admirał Oceanu do końca życia nie uwierzył, że odkryty przez niego ląd nie był brzegiem Azji. Jednak odkrycie Ameryki na zawsze zmieniło dzieje świata - i Starego, i Nowego. Najpierw wieki bezwzględnej eksploatacji, później coraz bliższa współpraca handlowa i polityczna, wreszcie - już w naszych czasach - powstanie organizmu globalnego: oto skutki wypraw Kolumba. "Santa Maria" - wcześniej zwana "La Gallega" - nigdy nie wróciła do macierzystego portu. W grudniu 1492 roku, wskutek błędu sternika, wpłynęła na mieliznę, po czym została niemal doszczętnie rozebrana przez marynarzy.


Na dobrą sprawę nikt dziś dokładnie nie wie, jak w istocie wyglądała "Santa Maria" - w tamtych czasach nie sporządzano tak drobiazgowej dokumentacji technicznej jak dziś. Wiadomo, że miała wysokie kasztele dziobowy i rufowy oraz trzy maszty: dwa z ożaglowaniem prostokątnym i jeden z trójkątnym, tzw. łacińskim. Resztę trzeba sobie wyobrazić.

A zatem do pracy!


Model "Santa Maria" zacząłem od wykonania do niego szalupy. Prawda, że ładna! Teraz żmudnie wycinam i szlifuję stępkę i wręgi. Pokażę po sklejeniu.

Ważny etap realizacji modelu już zakończony. Kadłub jest wykonany w najdrobniejszych szczegółach (fot. 20). Warto pamiętać, że ten model powstał praktycznie z resztek materiałów modelu Victory i podarowanych mi arkusików fornirów przez sprzedawcę tego modelu (www.modelnet.pl ). Myślę, że udało mi się odtworzyć przynajmniej kształt i"atmosferę" tego średniowiecznego żaglowca - słynnego rejsem Kolumba.

Model "Santa Marii" jest gotowy do "wodowania". Praca nad nim trwała dwa miesiące. Czy się podoba?



HMS BOUNTY [Rozmiar: 9788 bajtów] HMS Bonty na morzu

Nie wytrzymałem długo bez zajęcia się wykonaniem nowego modelu żaglowca. Teraz padło na znany żaglowiec HMS Bounty. Dlaczego właśnie ten? Zdecydowały dwa czynniki: po pierwsze jest to żaglowiec z ciekawą przeszłością, po drugie model w wersji firmy Artesania Latina jest ciekawy tym, że jedna burta jest „wycięta” dla pokazania wnętrza.
HMS Bounty - drewniany okręt (fregata) brytyjskiej admiralicji z XVIII wieku (bounty ['baʋntı] ang. - hojność, szczodrość, obfitość) był wybudowany ok. 1750 roku. Miał długość 30m, szerokość 7,5m, zanurzenie 3,2m. Ożaglowanie typu fregata na trzech masztach. Wyporność określono na 230T.
Okręt Bounty, był przebudowany z małego statku Bethia, wypłynął w swój jedyny rejs ze Spithead w grudniu 1787 roku w kierunku Tahiti. Czterdziestopięcioosobową załogą dowodził kapitan William Bligh.

Ciekawa historia żaglowca
(na podstawie wiadomości ze stron Internetu).

Celem wyprawy HNS Bounty była wyspa Otaheite na Morzu Południowym skąd na Jamajkę miały być dostarczone sadzonki drzewka chlebowego. Drzewka te miały stać się łatwym wyżywieniem dla niewolników. 23 grudnia 1787 r. okręt Jego Królewskiej Mości "Bounty" podniósł kotwicę w porcie Spithead i ruszył w drogę, skąd nie miał już nigdy powrócić. Po przebyciu 26 tys. mil pełnych wyrzeczeń i niebezpieczeństw 25 października 1788 r. załoga "Bounty" dopłynęła do wysepki Mehetia niedaleko Tahiti. Niestety dla roślin zaczął się już okres zimowego snu, który trwał około pół roku, wobec czego sadzonek nie można było pozyskać. Po pięciu miesiącach "przymusowego" pobytu na wyspie, 4 kwietnia 1789 r. o świcie, zaopatrzony w 1015 sadzonek chlebowca, "Bounty" wyrusza w rejs do dalekich Indii Zachodnich. Nic nie zapowiada, że wielka wyprawa nie potrwa długo. Przyzwyczajony do uległości marynarzy kapitan Blight wymierza coraz cięższe kary za najdrobniejsze uchybienia. Ciężka podróż, racjonowana żywność, bestialskie kary kapitana przysparzają mu coraz więcej wrogów. Brakuje już nawet słodkiej wody, która ze względu na konieczność pielęgnowania sadzonek, została zmniejszona do racji głodowych.

HMS Bounty na znaczkach
Seria znaczków z HMS Bounty (wg.http://www.tallshipbounty.org/)

28 kwietnia 1789 r. załoga podnosi bunt, kapitan Blight przestaje być dowódcą okrętu i wraz z 18 wiernymi mu marynarzami zostaje wysadzony do szalupy o dł. 7 m. Decyduje się płynąć na wyspę Timor, gdzie dociera po 42 dniach żeglugi, pokonując ponad 3600 Mm. Stąd 20 sierpnia na zakupionym szkunerze "Resource", holując za sobą szalupę z "Bounty" bierze kurs do Anglii. Na "Bounty" dowództwo obejmuje Fletcher Christian. I tak 6 czerwca 1789 r. okręt pojawia się znów w Zatoce Matawi na Tahiti, gdzie 16-tu marynarzy postanawia pozostać. Po uzupełnieniu prowiantu z 35-ma osobami na pokładzie (byli wśród nich także tubylcy) "Bounty" wyruszył w drogę. Odwiedził 30 wysp, ale żadna nie spełniała wymogów aby buntownicy mogli się na niej osiedlić. 23 czerwca "Bounty" przypłynęła na wyspy Pitcairn, które spodobały Fletcherowi Christianowi. Znaleziono tam słodką wodę, dzikie owoce, żyzną ziemię oraz kilka głębokich jaskiń, gdzie w razie pościgu buntownicy mogli się ukryć. Okręt stanął więc na kotwicy, marynarze znieśli na brzeg wszystko co tylko dało się przetransportować, po czym okręt podpalili. Ostatecznie Król Jerzy stracił swój okręt 23 stycznia 1790 r. Tymczasem, gdy przeminął lęk i zmęczenie, przybysze przystąpili do budowy wyspy swoich marzeń. Żagle z "Bounty" posłużyły jako namioty, płótno pocięto na odzież. Zaczęło się rajskie życie. Niestety niedługo okazało się, że życie i tutaj ma swoje prawa. Zaczęły się niesnaski, bójki i mordy. Tahitańczycy knuli spisek dla zgładzenia białych. Zginął także przywódca buntu - Fletcher Christian. Z pośród tych, którzy pozostali na Tahiti, wielu wyłapała karna ekspedycja wysłana z Anglii na pokładzie fregaty HMS "Pandora". Los buntowników na wyspie Pitcairn pozostawał tajemnicą przez 18 lat. Amerykańscy wielorybnicy, którzy powtórnie odkryli wyspę, znaleźli na niej tylko jednego mężczyznę - uczestnika buntu Johna Adamsa - oraz 9 kobiet i 23 dzieci. 8 czerwca 1857 r. 194 wyspiarzy z Pitcairn przesiedlono na teren dawnej kolonii karnej na Norfolk. Potomkowie buntowników żyją tam do dziś.
Historia Bounty jet na tyle interesująca, że na jej podstawie nakręcono trzy filmy. W tym celu zbudowano trzy repliki - ale znacznie większe niż oryginał. Zakotwiczone w portach stanowią teraz ciekawostki muzealne - dostępne dla zwiedzających.


Mój nowy model
[Rozmiar: 19813 bajtów]

Postanowiłem sklejać powyższy model firmy Artesania Latina (nadal zakup w Modelnet), którego parametry są następujące: skala – 1/48, długość – 980 mm, wysokość – 765 mm, szerokość 355 mm. Jednak pracę zacząłem nietypowo – od przygotowania „załogi” modelu. Kupiłem 18 figurek w skali 1/50 – o wysokości 35 mm i żmudnie, acz nieudolnie, je wymalowałem. Proszę je zobaczyć i ocenić (fot. 22).) Niestety sklejanie modelu i pokazywanie fragmentów tej pracy nastąpi dopiero w przyszłym roku.

Mamy już koniec stycznia 2009. Sklejone są już dwie szalupy i konstrukcja kadłuba. Są też "zagospodarowane" dwa pokłady (fot. 23 i 24).

A pod koniec lutego jest kadłub gotowy. Warto zobaczyć fot.25.


Powrót na stronę głównąPajace


Warszawa, Początek: styczeń 2008r.




Odwiedź stronę Pajączka